Produktywny dzień w wakacje

11:46:00


Wakacje kojarzą mi się jeszcze z odpoczynkiem, czasem wolnym, pobytem w domu lub wyjazdami. Po ciężkim roku akademickim jedyne, o czym marzę, to leżeć na hamaku z książką i żeby wszyscy dali mi święty spokój.


Taki scenariusz wydaje się atrakcyjny, ale tak naprawdę tylko przez pewien czas. W pewnym momencie wpadamy w marazm, a każdy następy dzień  zlewa się ze sobą. Po prostu najzwyczajniej w świecie się rozleniwiamy. Staram się unikać takich sytuacji, ponieważ wiem, że później dużo trudniej jest mi wbić się znowu w akademicki rytm życia. 

Tegoroczne wakacje spędzam w rodzinnym domu, jednak nie będę miała czasu się nudzić. Prawda jest taka, że będę się rozbijać pomiędzy moją miejscowością, Białymstokiem i domem mojego P. Przeprowadzka sprawia, że skutecznie odechciewa ci się wszystkiego. Oczywiście to tylko połowa wolnego czasu, a co zrobię z pozostałym czasem?

Chcąc uniknąć wcześniej wspomnianego marazmu, staram się spędzać moje dni jak najbardziej produktywnie. Pomaga mi w tym 5 prostych zasad:

1. Wstawaj wcześniej.
Kiedyś w czasach szkolnych potrafiłam kłaść się późną nocą i wstawać o 12.00. Zdarzały się także takie epizody, że śniadanie jadłam po 14.00. A właściwie na śniadanie jadłam obiad. Teraz z perspektywy czasu widzę, jak to wpływało na mój organizm i samopoczucie. Byłam rozleniwiona, ospała i dużo trudniej było mi się do czegoś zabrać. Produktywność na poziomie zerowym. A moja twarz była tak opuchnięta, że przypominałam bułę. Przez to, że wstawałam późno, to i kładłam się dużo później. I kółko się zamykało.

2. Zjedz lekkie śniadanie i idź na trening.
W zeszłe wakacje wprowadziłam prostą zasadę: jem bardzo lekkie śniadanie, czekam max pół godziny, wsiadam na rower i jadę nad miejskie jeziorko. Minimum 10 km dobrym tempem i czuję, że mogę wszystko. Wracam, biorę orzeźwiający prysznic. Najlepszy poranek i z całą pewnością nie można w tej sytuacji mówić o jakimkolwiek rozleniwieniu przez resztę dnia.
3. Wykonaj wszystkie zaplanowane obowiązki w pierwszej połowie swojego dnia.
W pierwszej połowie dnia jesteśmy najbardziej produktywni, dlatego staram się zrobić wszystkie zaplanowane czynności na pierwsze godziny od treningu. Wszystko w myśl zasady: "szybciej zaczniesz, szybciej skończysz". Jeżeli wykonasz wszystkie swoje obowiązki, to resztę dnia będziesz mógł poświęcić na przyjemności. Tylko pamiętaj o przerwach w pracy, by móc rozprostować plecy czy napić się herbaty.
4. Drugą połowę poświęć swojemu hobby lub spotkaniu ze znajomymi.
To jest moment, w którym, po wykonaniu wszystkich obowiązków, możesz zająć się sobą lub spędzić czas z najbliższymi. Grunt to nie przeleżeć bezczynnie dnia, przeglądając odmęty internetu. ;)
5. Nie siedź do późna. 
Wspomniałam Wam już, że kiedyś chodziłam bardzo późno spać. O 1.00 w nocy najlepiej czytało mi się książki. Teraz, dzięki mojemu P., przyzwyczaiłam się do wcześniejszego zasypiania, a co za tym idzie - wcześniejszego wstawania. Słuchajcie swojego organizmu. :)


A Wy jakie macie sposoby na bardziej produktywne dni wolne?

Może Ci się spodobać

0 komentarze