Każde dziecko to potrafi...

17:13:00


Parę dni temu natknęłam się na post Magdy z bloga 1500 znaków, gdzie autorka opisała książkę, od której zaczęła się jej przygoda z fotografią. Zadała swoim czytelnikom pytanie, czy jakiś tytuł również wywarł na nich podobny wpływ. Zaczęłam się zastanawiać i chwilę później skierowałam się w stronę półki z książkami z mojego dzieciństwa.


POCZĄTEK
 
Swoją obecną kreatywność i umiejętności zawdzięczam z całą pewnością zarówno rodzicom, jak i siostrze (dzięki której rozpoczęłam przygodę z rękodziełem). Pierwsi od najmłodszych lat dbali o to, bym w twórczy sposób spędzała swój czas, rozwijała wyobraźnię oraz umiejętności manualne. Przez prawie 9 lat nauki należałam do kół plastycznych, teatralnych, należałam do zespołu muzycznego oraz chodziłam do szkoły muzycznej (choć ta przygoda zakończyła się po dwóch latach z wielkim impetem). Odkąd pamiętam bardzo lubiłam rysować i tworzyć różne rzeczy. Tak spędzałam najwięcej swojego czasu.

Mój dom kojarzy mi się między innymi z książkami. Od zawsze mieliśmy ich bardzo dużo i dostawałam je przy każdej możliwej okazji. Wciąż uważam, że książka jest najlepszym prezentem i zawsze chętnie je przyjmuję. Oczywiście kiedyś dostawałam głównie te, które miały mnie nauczyć czegoś i zaciekawić światem. 

KAŻDE DZIECKO TO POTRAFI?
Jednak jedna książka była używana częściej niż zwykle. "Każde dziecko to potrafi" to książka wydana na początku lat 90 i napisana przez
Książka doczekała się kolejnych części i reedycji. I jestem pewna, że powstało dużo więcej publikacji tego typu, które będą zawierało w sobie dużo "świeżyszych" pomysłów dostosowanych do obecnych czasów. Polecam je każdemu, bo to przede wszystkim świetna zabawa!
A Wy uważacie, że książki wpływają na na nasze życie?



Może Ci się spodobać

0 komentarze