Uchwycone w kadrze #11: Listopad

19:07:00




Listopad. Większości ludzi kojarzy się z negatywnymi aspektami jesieni - zimno, ponuro, mokro. Nic tylko zawinąć się w koc, ogłosić upadłość i zamelinować się do wiosny w domu. Dla mnie był to jeden z najbardziej zakręconych miesięcy w ciągu ostatniego roku.

Uchwycone w kadrze to seria wpisów, w których za pomocą zdjęć staram się przekazać pewne treści. Od niedawna pełnią funkcję też podsumowania miesiąca, które, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, czytacie bardzo chętnie. Inne posty z tej kategorii znajdziecie w odpowiedniej zakładce powyżej. :)
PRYWATA Z LISTOPADA
WARSZAWA #1
Szalony miesiąc pełen nieplanowanych wyjazdów. Wpierw Warszawa, o której dowiedziałam się dzień przed podróżą. Mogłam zobaczyć się z Gemmą, która jest najlepszą siostrą świata! Poszłyśmy do knajpki libańskiej Le Cedre i spróbowałyśmy wielu genialnych smakołyków. Zaś widok z piętnastego piętra w hotelu był fantastyczny. I nawet stadion narodowy jakoś ładniej w nocy wygląda.
PLANNER KONESERKI
Podczas pobytu w rodzinnym domu na początku listopada powstał mój wspaniały nowy planner, o którym Wam już wspominałam na fb. Dziękuję Ani (niebałaganka.pl) za tak świetne zaprojektowanie kalendarza. No i przede wszystkim było to dla mnie genialne wyzwanie do zrobienia okładki od początku do końca oraz doprojektowania środka. Spisuje się doskonale!

KRAKÓW
Dzięki mojemu ukochanemu Szarookiemu odwiedziłam swój ulubiony Kraków i bawiłam się naprawdę świetnie. Takie całkowite oderwanie od rzeczywistości, nawet krótkie, pomaga naładować akumulatory i spojrzeć na niektóre sprawy z odpowiedniego dystansu. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak można się stęsknić za jakimś miejsce, który nie jest rodzinnym domem. Świetne uczucie. No i z Szarookim odtworzyliśmy nasz wieczór, który przeżyliśmy na początku naszego związku - te same knajpki, ta sama atmosfera. Było genialnie!

WARSZAWA #2
Wracając z Krakowa zatrzymałam się na weekend ponownie w Warszawie. Tym razem na dłużej i bez Szarookiego. Chciałam spędzić weekend tylko z Gemmą - tak po babsku. Było rękodzieło, były zakupy, były rozmowy. No i oczywiście było jedzenie! Tym razem wybrałyśmy się wraz z jej narzeczonym do karaibskiej restauracji El Caribe, gdzie urządziliśmy sobie ucztę. Polecam każdemu talerz przystawek, gdzie znajdziecie cztery różne sosy i fantastyczne chipsy z batatów, juki oraz platana. Palce lizać, a dania warte są swojej ceny.

No zabawiłyśmy się w małego alchemika i moja siostra przygotowała specjalnie dla mnie naturalny krem z olejkami eterycznymi. Świetnie aromatyzuje i działa! Polecam!



KONESERKA NA INSTAGRAMIE
Było smacznie, było kolorowo, ale przede wszystkim naprawdę nie mogłam się doczekać, by pokazać niektóre zdjęcia. I co ważne - odkryłam wiele nowych oraz ciekawych kont, które w chwili obecnej regularnie obserwuję.


 Zapraszam serdecznie wszystkich do śledzenia moich poczynań na instagramie.

CO SIĘ DZIAŁO NA BLOGU?
Na blogu w tym miesiącu pojawiło się osiem tekstów:
1. DIY-inspiracje: Bez kalendarza jak bez ręki
5 pomysłów na własnoręcznie wykonane plannery znalezione w internecie. Polecam szukać inspiracji wszędzie!

2. Jak zrobić jesienny świecznik?
Jesień nastraja do zapalania wieczorami świeczek. Nadajmy pokoju klimat i niech pomieszczenie wypełni się zapachem korzennych przypraw.

3. Kraków jakże wspaniały 
Moje ochy i achy, które zaserwowałam Wam we wpisie dotyczącym moich wakacji w Krakowie w 2013 roku, miały powtórkę w zeszłym tygodniu. 

4. Czy estetyka ma wpływ na jedzenie?
Walory smakowe są naprawdę ważne, jednak coraz częściej zwracamy uwagę również na wygląd potrawy. Czy estetyka rzeczywiście ma wpływ na jedzenie? I co rozumiemy przez estetykę?

5. Jak poczuć się lepiej?
Jeden z dwóch ważnych dla mnie tekstów, które napisałam w tym miesiącu. Ten był dla mnie bardzo trudny, jednak dzięki zastosowaniu opisanych w nim sposobów na poczucie się lepiej, rzeczywiście mój stan psychiczny jest i wiele lepszy. Zajrzyjcie koniecznie!
 
6. Slow w mojej szafie, czyli recenzja książki Joanny Glogazy
Długo zwlekałam z napisaniem tej recenzji. W końcu jednak ujrzała światło dzienne, a ja przestałam wydawać miliony monet na niepotrzebne mi ubrania. Ale przed przeczytaniem tej książki życie było łatwiejsze. Teraz zbyt dużo czasu spędzam na czytaniu metek. ;)

7. We dwoje z czekoladą
Tekst, który zawarł w sobie wszystkie emocje, jakie towarzyszyły mi podczas moich wzlotów miłosnych. Aż w końcu pojawił się Szarooki i zrobił coś, czego nie zrobił nikt inny do tej pory. Przekonajcie się co.

8. Jak zdrowy jest mój styl życia?
Luźny tekst dotyczący moich nawyków żywieniowych i stylu życia, który został napisany w ramach wyzwania blogowego.



CO MOGĘ WAM POLECIĆ?
1. Książkę Elizabeth Gilbert "Jedz, módl się, kocha" - bardzo dobra na zły humor lub w trudnym momencie życia. Dobrze podnosi na duchu.
2. Sklep Paper Concept oraz Tiger Polska - świetne artykuły dla rękodzielników w pierwszym, zaś drugi to skarbnica gadżetów w dobrych cenach.
3. Restauracje Il Sol, El Caribe, Le Cedre, Green Coffee Nero w Warszawie oraz Domowe Przysmaki, Słodki Wentzl, Cupcake Corner w Krakowie - pyszne jedzenie, desery, napoje, genialna obsługa. Sprawdźcie koniecznie!
4. Olejki eteryczne, których użyłyśmy z Gemmą do zrobienia naturalnych kosmetyków. Mieszanki są bardzo dobre i korzystnie wpływają na organizm. Możemy ich używać niemal do wszystkiego. Możecie kupić wszystko w Manufakturze Kosmetycznej
5. Moje odkrycie miesiąca to olej kokosowy. Cudeńko, które wspaniale pachnie i ma niesamowite właściwości.
6. Wpisy z serii DIY autorstwa Kasi z bloga Worqshop - bardzo inspirujące pomysły na scrapy!
7. Piosenka Bethel It is well- towarzyszyła mi w trudnych momentach i  ma przede wszystkim ma naprawdę dobrą melodię!


A jak Wam minął listopad?

Może Ci się spodobać

0 komentarze