UCHWYCONE W KADRZE #14: Luty 2016

18:28:00


Luty był dla mnie wyjątkowym miesiącem, który wprowadził w moim życiu wiele zmian. Nowe wyzwania przede mną, a ciekawa przygoda za mną. Oczywiście nie zabraknie ulubieńców miesiąca i dużej ilości zdjęć. Czas na podsumowanie. Zapraszam!

Uchwycone w kadrze to seria wpisów, w których za pomocą zdjęć staram się przekazać pewne treści. Od niedawna pełnią funkcję też podsumowania miesiąca, które, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, czytacie bardzo chętnie. Inne posty z tej kategorii znajdziecie w odpowiedniej zakładce powyżej. :)
PRYWATA Z LUTEGO
Nie mogłam uwierzyć, że tak szybko minął mi pierwszy miesiąc stażu. Dni mijały tak szybko, a ja miałam wrażenie, że nie starczy mi czasu, by wszystkiego się nauczyć. Poznawałam wstęp do tajników social media oraz robiłam takie rzeczy, o których w życiu bym nie pomyślała, że będę w stanie zrobić. W międzyczasie przyszły Walentynki, które spędziłam we trójkę: ja, Szarooki i Deadpool. Chociaż w sumie, jakby doliczyć przepyszną chimichangę, to było nas więcej ;) Ciężkie chwile nadeszły wraz z pojawieniem się sesji na kartkach mojego plannera. Pierwszy raz musiałam pogodzić pracę i studia. W duchu cieszyłam się, że tak naprawdę nie mam aż tak dużo zaliczeń i że to już mój ostatni rok studiów. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło i zakończyłam przedostatni semestr z całkiem niezłą średnią. Tylko kiedy tu pisać pracę magisterką... Hmm...
Bardzo ważnym dla mnie dniem był 29 lutego - koniec stażu. Całą niedzielę w mojej głowie kotłowało się pytanie: I co dalej??? Na szczęście i tym razem wszystko poszło po mojej myśli i dostałam propozycję pracy. Jestem z siebie dumna! (W nagrodę kupiłam sobie nowe kosmetyki i książki, ale ciiii!)


KONESERKA NA INSTAGRAMIE

Zapraszam serdecznie wszystkich do śledzenia moich poczynań na instagramie.

CO SIĘ DZIAŁO NA BLOGU?
Pojawiły się 4 nowe posty:

1. Upiekliśmy zdrowe ciasteczka kakaowe.
 Było pysznie i bez cukru!

2. Znaleźliśmy 5 sposobów na wspólne spędzenie Walentynek w domu...
...i patrzyliśmy na wszystko z przymrużeniem oka ;)

3. Uszyliśmy ręcznie poszewki na poduszki.
A po wszystkich ułożyliśmy się wygodnie na kanapie, opierając się o nowe poduszeczki.


4. Uszyliśmy futerał na telefon.
W który schowaliśmy nasze smartfowny. Nie chciałam, by mój nowy telefon zbyt szybko się zarysował (choć w moim przypadku to prawdopodobnie nie uniknione).


ULUBIEŃCY MIESIĄCA

❄  Mój nowy egzemplarz angielskiej wersji Harry'ego Pottera i Komnaty Tajemnic - kupiona przez internet w antykwariacie za grosze, a cieszy.
❄ Nowe taśmy typu washi tape kupione w Empiku za 19,99 zł. Tanie nie były, ale są naprawdę śliczne. (Moja kolekcja stale rośnie!)
Kolorowanka Tatuaże od Szarookiego - zauważył ją, gdy byliśmy na zakupach w Biedronce. Zapytał, czy mi się podobają. Zachwyciły mnie wzory do kolorowania i nawet nie wiem kiedy kolorowanka znalazła się w naszym koszyku :)
❄ Mój nowy telefon - nie będę ukrywać: lubię ładne rzeczy, a do takich należy właśnie to cacko. W końcu zdecydowałam się podpisać umowę o abonament i wybrałam sobie ten model. I dobrze zrobiłam, bo do pracy będzie jak ulał.
❄ Ponownie żel pod oczy ze świetlikiem i chabrem - wspaniale chłodzi zmęczone po całym dniu oczy. Na stałe zagości w mojej kosmetyczce!
❄ Piękne tulipany od  Szarookiego - na nową drogę życia w korporacji ;)
❄ Domowy peeling cukrowy - tym razem wersja podstawowa, którą stosuję także do twarzy.



A jak Wam minął miesiąc? :)

Może Ci się spodobać

0 komentarze