Uchwycone w kadrze: Kwiecień'17

16:41:00


"Ach, ten kwiecień." Tymi słowami rozpoczęłam zeszłoroczny wpis podsumowujący miesiąc. Wtedy jednak miałam na myśli bardziej życie prywatne i emocje. Teraz pierwszy raz od dawna mieliśmy prawdziwy "kwiecień-plecień". Warto go powspominać!

Uchwycone w kadrze to seria postów podsumowująca kolejne miesiące, w której główną rolę grają zdjęcia. Powspominaj razem ze mną ostatnie cztery tygodnie - nie zapomnij zajadać w międzyczasie ulubionej czekolady!

  • ZAMIAST ŻARTOWAĆ, UPORZĄDKOWALIŚMY BALKON...
1 kwietnia był dla nas pracowity. Piękny i słoneczny dzień postanowiliśmy spędzić na balkonie. A właściwie na jego generalnym porządkowaniu. Czekaliśmy na cieplejszy okres, by ruszyć z tworzeniem przestrzeni, na której będziemy mogli wiosną i latem wypoczywać. Było dużo pracy i czeka nas jej jeszcze trochę, ale o tym opowiem Wam w swoim czasie...

  • POZNAŁAM "FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA.." I HISTORIĘ QUIDDITCHA... 

W swojej kolekcji potteromaniaka mam wiele książek, jednak zawsze uważałam, że brakuje mi dwóch ważnych pozycji: "Fantastyczne zwierząt i jak je znaleźć" oraz "Qudditch przez wieki". Gdy w 2002 roku pierwszy raz zobaczyłam te dwa tytuły na wystawie miejscowej księgarni, wiedziałam, że muszę je mieć. Moje kieszonkowe nie pozwalało mi jednak na samodzielny zakup i nie dostałam ich również w prezencie, np. na urodziny. Moja mama nadal nie rozumie, jak to się mogło stać ;) 

Od ponad roku szukałam książek na aukcjach internetowych, wiedząc, że pierwsze wydanie nie jest już prawie nigdzie dostępne. Sprzedający też to rozumieli i za 100-stronicową książkę liczyli sobie 150 zł. Jestem potteromaniakiem, ale wszystko ma swoje granice.

Nic więc dziwnego, że skakałam ze szczęścia, gdy internet obiegła wiadomość o reprincie serii. W końcu książki trafiły w moje miejsce, a ja je pochłonęłam w kilka dni. Poczułam się prawie tak samo, jak wtedy, gdy czytałam po raz pierwszy nowe części Harry'ego Pottera. Dużo ciekawostek, piękne wydanie. Polecam każdemu - nie tylko czarodziejom, ale i Mugolom! ;)

  • ODWIEDZIŁAM WIOSENNY TARG...

W pewną niedzielę wybraliśmy się z Szarookim na Wiosenny Targ. Moją fotorelację znajdziecie TUTAJ. Było kolorowo, "swojsko", ale i chłodno. Zresztą... Zobaczcie sami.

  • WIDZIAŁAM, JAK KWIECIEŃ-PLECIEŃ PRZEPLATAŁ... 



Oj, przeplatał! Pierwszy kwietnia był przyjemnie ciepły. Potem jednak robiło się coraz zimniej.... i zimniej... W końcu nie zostało nic z typowo wiosennej aury. 10 kwietnia nabraliśmy optymizmu i można było mówić o powrocie ciepła. Ale tylko na chwilę. W święta wielkanocne odsłoniłam okno w swoim pokoju w rodzinnym domu i zobaczyłam... śnieg! Tak to już dawno nie było.

  • BAŁAM SIĘ... ALE TYLKO TROCHĘ...
Ostatni tydzień kwietnia stał pod znakiem horrorów. Lubię je oglądać, choć nie lubię się bać. O tym opowiem Wam jednak innym razem. Obejrzałam kilka znośnych filmów, kilka naprawdę złych. Do tych ostatnich zaliczyć mogę "Blair Witch" z 2016 roku. O ile jestem fanką "Blair Witch Project" (1999), o tyle zeszłoroczna produkcja po prostu mnie załamała. Zbyt dosłowna, bezsensowna i nie oddająca klimatu pierwowzoru.

  • OPUBLIKOWAŁAM SWÓJ DWUNASTY FILM!
 
Nie sądziłam, że tak bardzo spodoba mi się kręcenie tutoriali. Obecnie całkowicie przeniosłam się z Youtube'a na Facebooka, jednak forma została zachowana. 12 filmików! Ufff, dużo pracy za mną, a przede mną jeszcze więcej. Jestem też dumna, że udało mi się zachować systematyczność. W ciągu ostatnich czterech miesięcy opuściłam tylko dwa filmy z przyczyn losowych. Sama sobie biję brawo! I bardzo Wam wszystkim dziękuję za słowa wsparcia!

  • POSZUKAŁAM WIOSNY W DŁUGI WEEKEND...

Majówka dla nas oznaczała pracę. Udało nam się jednak wyrwać dwa dni wolnego. Powitał nas jednak deszcz i niska temperatura. Dopiero w niedzielę wyszło słońce i postanowiliśmy poszukać wiosny. Udało się nawet wypić herbatę w ogródku.

  • DO PLAYLISTY DODAŁAM...

Do mojej playlisty ulubionych piosenek mogę dodać najnowszy utwór Paramore. Jest zupełnie innych, niż do tej pory mogliśmy usłyszeć, jednak właśnie ta "inność" podbiła moje serce. Świeże brzmienie, chwytliwy rytm. Po prostu super!


TYMCZASEM NA BLOGU...
Na blogu pojawiło się 5 wpisów- trochę poszyliśmy, pokleiliśmy, obejrzeliśmy zdjęcia i podsumowaliśmy ostatni marzec:
1. Breloczek z filcu (DIY)
2. 6 sposobów na pisanki (DIY)
3. Fotorelacja z Wiosennego Targu
4. Wielkanocna kartka (DIY) 
5. Podsumowanie marca

Na Facebooku pojawiły się 4 tutoriale. Zaczęło się spokojnie od malowania, a skończyliśmy na diametralnej metamorfozie kartonu:
1. "Księga" gości z pudełka
2. Pasek do zegarka w 5 minut
3. Stroik wielkanocny
4. Sposób na ozdobienie doniczki


A jak Wam minął kwiecień? Też Wam tak szybko zleciał? Jestem ciekawa, co u Was słychać - dajcie znać w komentarzach.

Może Ci się spodobać

0 komentarze