Uchwycone w kadrze: Maj'17

14:03:00


Maj był długo wyczekiwanym przeze mnie miesiącem. Miałam wrażenie, że im bardziej czekałam na jego rozpoczęcie, to tym wolniej płynął czas. W końcu wystartował... I bardzo szybko się skończył. To co się takiego działo? Zapraszam Was na podsumowanie miesiąca.

Maj stał pod znakiem wyjazdów, rodzinnych uroczystości i spotkań. Po podliczeniu, w Białymstoku byłam niecałe dwa tygodnie. Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych miesięcy tego roku. Skoro tak fajnie powoli zamykam pierwsze półrocze, to co będzie później? ;) Czas pokaże!


Uchwycone w kadrze to seria postów podsumowująca kolejne miesiące, w której główną rolę grają zdjęcia. Powspominaj razem ze mną ostatnie cztery tygodnie - nie zapomnij zajadać w międzyczasie ulubionej czekolady!


  • STARAŁAM SIĘ NIE ZAMARZNĄĆ NA MAJÓWCE...
Post udostępniony przez Joanna Wąsik (@koneserkaczekolady)

Już dawno nie było takiej majówki, żebym nie mogła swobodnie posiedzieć w ogrodzie moich rodziców bez potrzeby nakładania grubej kurtki, szalika, a nawet czapki. Mimo słońca było mi naprawdę zimno, a nie należę do zamrźluchów. Na szczęście jednak udało się też spędzić czas na świeżym powietrzu, a nawet zabrać Szarookiego do Wilczego Szańca, w którym nigdy nie był.
Ciepło wspominam te kilka dni (mimo lekkich opadów śniegu).


Maj to też czas komunii i choć w mojej rodzinie w najbliższym czasie nie szykuje się żadna, to w rodzinie Szarookiego trafiła się teraz. Miło było się poczuć już częścią rodziny - choć momentami czułam się zagubiona, bo nie wiedziałam, z kim się zdążyłam zapoznać już wcześniej ;) #zadużoludzi

  • SPRÓBOWAŁAM NOWYCH RZECZY...

Przed wyjazdem na urlop zahaczyliśmy o Warszawę, gdzie spędziliśmy czas z moją siostrą. Wolne najlepiej uczcić dobrym jedzeniem. Takie na pewno znajdziecie w Drugim Dnie. Surowy klimat wnętrza bardzo przypadł mi do gustu, a przebijający kolor złota na ścianie dodawał tylko uroku. Na dodatek zjadłam coś, czego prawdopodobnie nie zamówiłabym, gdybym zobaczyła na talerzu u kogoś innego. I popełniłabym wielki błąd! Zamówiłam boczek w cudownym sosie i warzywami sezonowymi. Nie lubię tłustego mięsa. Ba! Bez mięsa mogę żyć. Gdy podano mi talerz, to zapaliła mi się czerwona lampka (Error, error - tłustość!), ale naprawdę bardzo Wam polecam. Nigdy nie podchodziłam do kucharza i mu nie dziękowałam za pyszny posiłek.

  •  WYJECHAŁAM W GÓRY SZUKAĆ SMOKÓW...


Nadszedł długo wyczekiwany przez nas wyjazd. Zaplanowaliśmy tydzień urlopu w Ustroniu. Chcieliśmy pochodzić po górach, może wyskoczyć na chwilę do Czech. Miejscowość nas oczarowała. Spokojna atmosfera uzdrowiskowa, a dookoła góry. Oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić zwiedzenia lokalnych atrakcji, np. Leśnego Parku Niespodzianek, gdzie biegające wolno jelonki zaglądają do torebek, czy wjazdu na Wielką Czantorię kolejką linową. Spędziliśmy cudownie czas, zjedliśmy wiele dobrego jedzenia (choć trafiło nam się kilka miejsc, których nie polecimy) i rozchodziliśmy te nasze korporacyjne kości.
 
>TUTAJ< mogliście obejrzeć filmik, który nagrywałam, gdy Szarooki zrobił mi powyższe zdjęcie.

  • WYSZŁAM ZE STREFY KOMFORTU...

To jest chyba mój największy sukces miesiąca! Mam duży lęk wysokości i potrafi mi się zakręcić w głowie, gdy wejdę na ostatnie piętro centrum handlowego i spojrzę w dół za balustradę. A tu czekało nas wspinanie się na górę. To jeszcze w sumie nic. Najbardziej stresujący był wjazd kolejką linową. Powiem Wam jedno, Szarooki jeszcze długo będzie wypominał mi tę krótką podróż, bo dawno takiego ubawu nie miał. Zjazd już był dla mnie mniej stresujący (paradoksalnie, bo przecież widziałam pod sobą przepaść), także myślę, że troszkę udało mi się pokonać lęk. Ale tylko troszkę!


W końcu jednak przyszedł czas na powrót do rzeczywistości i w trakcie podróży z Warszawy do Białegostoku cały czas się zastanawiałam, czy moje roślinki przeżyły. Niektóre wymagały reanimacji, ale mój ogródek nie ucierpiał.

24 maja obchodziłam swoje imieniny i w ramach upominku od rodziców miałam pójść kupić sobie nowe roślinki. Moja metamorfoza balkonu małymi krokami zbliża się do końca, więc wkrótce zobaczycie jej efekty.


W zeszłym roku na rower wsiadałam już w kwietniu i podbijałam białostockie ścieżki rowerowe. Bardzo doskwierało mi to, że pomimo pojedynczych wypadów, nie mogłam rozpocząć sezonu w pełni. W końcu jednak przyszła do nas ta ładna pogoda i mogę codziennie pracować nad rozruszaniem moich kolan.

  •  OBEJRZAŁAM...
W maju nadeszła przez Szarookiego utęskniona premiera "Strażników Galaktyki 2". Miłym dla mnie zaskoczeniem było to, że podobała mi się bardziej, niż jedynka (która była dobra). Dobrze, że mogliśmy się więcej dowiedzieć o bohaterach. Muzyka jak zwykle została świetnie dobrana, a Groooot... No rozczulił mnie. Było bardzo dużo scen, na których naprawdę szczerze się uśmiałam. Polecam!

Wczoraj też dokończyliśmy oglądać pierwszy sezon "Lucyfera". Po obejrzeniu pilota niedługo po polskiej premierze wiedziałam, że to serial dla mnie. Coś mi jednak nie wyszło i go nie obejrzałam dalej. Jest to ciekawe ujęcie tematu, które zdecydowanie różni się od tego, co wiemy na temat Diabła, piekła, nieba, aniołów, itp. No i godzinami mogłabym słuchać brytyjskiego akcentu głównego bohatera.



TYMCZASEM BLOGOWO...
Na blogu pojawiło się 6 wpisów. Poszukaliśmy inspiracji, przerobiliśmy rzeczy codziennego użytku, pogadaliśmy o narzędziu do organizacji, podsumowaliśmy ostatni miesiąc i poszukaliśmy sposobów na ułatwienie sobie życia:
1.  Uchwycone w kadrze: Kwiecień'17
2. Czarodziejką być, czyli biżuteria i ozdoby z serii gier o "Wiedźminie"
3. 6 sprawdzonych sposobów na wykorzystanie spinaczy
4. "Miszczunio" organizacji, czyli cztery miesiące z Bullet Journal
5. Jak ozdobić torbę ekologiczną?
6. Ogród na balkonie 2017 cz.1: Inspiracje

Na Facebooku pojawiły się 3 tutoriale. Uszyliśmy pluszową sowę, ozdobiliśmy kilka skarpetek i przygotowaliśmy dekorację na balkon:
1. Pomysł na dekorację z użyciem sztucznej trawy
2. Pomysły na ozdobienie skarpetek
3. Jak uszyć pluszową sowę?



Maj równie szybko się zakończył, jak się pojawił. Jestem ciekawa, jak Wam minął ostatni miesiąc? Może spróbowaliście czegoś lub odwiedziliście ciekawe miejsce? Dajcie znać w komentarzach.

Może Ci się spodobać

0 komentarze